Laserowy nabój do kalibracji lunety

Pisząc o uniwersalnym laserze do kalibracji lunety, wspomniałem, że napiszę również i o laserowym pocisku. Z niecierpliwością czekałem na możliwość przetestowania go przy okazji zmiany lunety. Moja euforia jednak dość szybko minęła, gdyż mój laser okazał się wadliwy – nie wiem czy to przypadłość tego egzemplarza czy tego typu laserów. Zbytnio zaufałem temu wynalazkowi i przez to straciłem kilka dodatkowych naboi. Być może to wada tylko i wyłącznie mojego laserowego naboju, dlatego mimo wszystko postaram się napisać obiektywnie co i jak.

Laser do kalibru 8×57 JRS

Zanim udałem się na strzelnicę wypróbowałem go wieczorem na sucho, w terenie bez określonej odległości ot tak świecąc na różne oddalone obiekty. W półmroku punkt lasera był dobrze widoczny więc ustawienie krzyża lunety nie trwało zbyt długo. Następnego dnia próbowałem zrobić to samo na ustawionej 100 metrów dalej tarczy. Dzień był dość jasny i spodziewałem się, że może nie będę widział kropki w takiej odległości, zbliżyłem się kilkanaście metrów, a potem kolejne i dalej nic. Szybko okazało się, że po prostu baterie się rozładowały – jeżeli więc chcecie korzystać z takiego lasera radzę zaopatrzyć się w dodatkowe baterie. Następnego dnia, już z nowymi ogniwami, udałem się na testy. Niestety podobnie jak w przypadku lasera uniwersalnego jego moc była za słaba i musiałem czekać na półmrok aby ustawić lunetę na tarczy oddalonej na 100 metrów.

Tą kropę było widać na tarczy dopiero gdy nieco się ściemniło

Cieszyłem się, że mam już wstępnie skalibrowaną lunetę, a odwiedziny na strzelnicy będą tylko formalnością. Na tej okazało się, że nic z tego  – pierwszy strzał i brak przestrzeliny na tarczy, kolejny strzał i znów brak przestrzeliny. Lunetę ustawiłem tradycyjnie oddając więcej strzałów niż zakładałem  – no cóż laser mnie zawiódł.

Po powrocie do domu sprawdziłem czy aby ten pocisk świeci jak należy w osi lufy. Jak widać na zdjęciu tak nie jest. Przekłamanie kilku milimetrów na tak małej odległości spowodowało, że mój krzyż patrzył daleko od miejsca gdzie latała kula.

Jak widać laser ledwo zmieścił się w świetle lufy, a powinien świecić centralnie

Reasumując, pocisk laserowy ma te same wady co kalibrator uniwersalny (Uniwersalny laser do kalibracji lunety) czyli przede wszystkim słaba moc i  duża plamka, ale też nie można go skalibrować tak by świecił w osi lufy, w przeciwieństwie do tego uniwersalnego. Oczywiście nie mogę tutaj pisać, że wszystkie tego typu laserowe naboje mają taką wadę. Osobiście nie miałem potrzeby kupowania nowego pocisku – mi wystarczy ten uniwersalny kalibrator. Ale osobom, które zdecydują się na zakup tego rodzaju lasera radzę sprawdzić, przed rozpoczęciem kalibracji lunety, czy ten świeci centralnie w lufie. Wystarczy, jak na zdjęciu, do lufy przycisnąć kartkę papieru i będzie widać gdzie tak naprawdę świeci laser. Jeżeli faktycznie okaże się, że robi to zgodnie z lufą to nie widzę przeszkód by z niego korzystać, ale jeżeli nie to nie radzę go używać.

 

Komentarz do „Laserowy nabój do kalibracji lunety

Dodaj komentarz