Gdzie jest mój pies?

Firma Garmin w swojej ofercie ma kompletny zestaw do śledzenia psów, który składa się z:

  1. Garmin DriveTrack 70 – nawigacja samochodowa z możliwością śledzenia psów
  2. Alpha 50 z obrożą T5 – zestaw do śledzenia psów


Myślę, że zdecydowana większość właścicieli psów traktuje je jak członków rodziny, a może nawet lepiej. Zwłaszcza myśliwi, którym psy towarzyszą podczas łowów, wiedzą że należy o nie dbać i chronić. Spora ilość menerów już korzysta z tego typu urządzeń jednak nowością w tym zestawie jest integracja z nawigacją samochodową.

Nie będę tu opisywał możliwość jakimi dysponują urządzenia bo o tych można przeczytać na stronie internetowej Garmina, a skupię się jedynie na moich odczuciach.

Garmin Alpha 50 i obroża T5

Opis producenta

Wrażenia z użytkowania

Jestem osobą, która zazwyczaj nie czyta instrukcji, lubię od razu przejść do korzystania z urządzenia – tym bardziej kiedy kupuję takie jak w tym przypadku czyli dedykowane do konkretnego zadania – oczekuję by urządzenie od razu działało jak powinno. No ale w przypadku obroży musiałem sięgnąć do instrukcji, musiałem zapoznać się z podstawowymi ustawieniami, które pozwoliły mi na skonfigurowanie urządzenia z obrożą. Początkowo mnogość funkcji i możliwość urządzenia nieco mnie przeraziły: kalendarz wędkarski i łowiecki, geocaching,… jak ja to wszystko ogarnę, ale przyszła refleksja i stwierdziłem, że może kiedyś te funkcje będą mi potrzebne i do tego dojdę, a na razie skupiłem się na dodaniu psa. Instrukcja krok po kroku przeprowadziła mnie przez ten proces, a przy okazji zapoznałem się z podstawowymi ustawieniami, które miały mi być potrzebne do śledzenia psa i jego zachowań jak np. wystawianie zwierzyny. Nie taki diabeł straszny, chwila czytania i urządzenie w podstawowym stopniu było rozpracowane. Jeszcze prościej było z nawigacją samochodową, która w zasadzie po włączeniu i sparowaniu z Alpha 50 działała jak należy. Samo urządzenie opiszę na końcu, a na razie skupię się na obroży.

Jak już wspomniałem po krótkim zapoznaniu się z instrukcją wprowadziłem psa do urządzenia i mogłem już wybrać się na polowanie. Mam młodego wyżła, który wprawdzie czasem lubi odejść dalej ale zazwyczaj po gwizdku wraca do mnie jak należy. Wcześniej bywały jednak momenty, że nie byłem pewien czy mój pies wystawia coś w wysokiej trawie, czy już gdzieś z niej wybiegł i przemierza pola. I tu przydatna okazała się funkcja, a właściwie komunikat – również dźwiękowy, który informował mnie o fakcie robienia stójki przez psa. Wcześniej zdarzało się, że przywołaniem do siebie zrywałem stójkę psa, z obrożą nie miałem tego problemu, dokładnie wiedziałem co pies robi i gdzie się znajduje. Tym sposobem mogłem do niego szybko dotrzeć i wydać mu komendę aby podniósł ptaka. Dzięki temu utrwaliłem u mojego wyżła konieczność czekania na komendę zanim podniesie bażanta. Ale to nie jedyna zaleta obroży, czasem młody pies pogonił za lisem albo zającem – wtedy zawsze widziałem gdzie się znajduje czy dalej biegnie, czy wraca, czy mam go już zwrócić czy pozwolić mu jeszcze na rozwijanie pasji.

Innym razem zaopatrzyłem w obrożę jednego z psów uczestniczących w nagance. W zasadzie nie było problemu i nie musiałem psa szukać po lesie, ale za to obroża pozwoliła mi na lokalizację potencjalnych miejsc, w których zaszyły się dziki, gdyż pies dłużej oszczekiwał jedno z nich, i które obchodził w koło.
Również obroża była bardzo przydatna podczas dochodzenia postrzałka. W zasadzie dobry pies, zwłaszcza taki co oznajmia nie wymaga żadnej obroży, a i tak doprowadzi do zwierza. Ale jak już wcześniej napisałem mam młodego wyżła, który jeszcze nie umie oznajmiać – nie wiem czy uda mi się go tego nauczyć, ale doskonale chodzi po farbie, mając do dyspozycji obrożę dokładnie widziałem gdzie jest i gdzie się zatrzymał, a wtedy dojście do niego było tylko formalnością.

Jak widać obroża jest bardzo przydatnym gadżetem, który pozwoli zadbać nie tylko o bezpieczeństwo psa ale też może przydać się podczas jego układania i późniejszej współpracy z nim.

Opis producenta, a rzeczywistość

Zasięg

Prawdopodobnie najbardziej interesującą rzeczą będzie zasięg obroży. Instrukcja podaje, że ma ona zasięg do 14,5 km w linii prostej. Mi nie udało się dobić do tej odległości ale przyznać muszę, że sprawdzałem tą obrożę w dość trudnym terenie – wiele potoków i górek. Podczas polowania z naganką, w terenie oddalonym od zabudowań z umiarkowanymi górkami i potokami, śmiało mogłem śledzić psa w odległości nieco większej niż 7 km, przy krótkiej antenie. Być może w tym terenie udało by się dociągnąć do tych 14 km ale pies szedł jak należy za naganką. Postanowiłem, że zrobię próbę pozostawiając mojego psa z założoną obrożą na ogrodzie. Tak oddalałem się od domu, w pierwszym etapie wśród zabudowań i tu straciłem zasięg w odległości około 3 km. Potem znów udało mi się nawiązać połączenie i oddalając się w miarę po otwartej przestrzeni straciłem go po około 4 km, chowając się za sporym wzniesieniem. Aż w końcu straciłem całkowicie zasięg, wtedy okazało się, że syn zamknął psa w domu. Kolejna próba była już przeprowadzona na obroży pozostawionej na otwartej przestrzeni. Sytuacja powtórzyła się analogicznie jak z psem biegającym po ogrodzie. Wprawdzie udało mi się oddalić na około 10 km, przy czym były momentu utraty połączenia. Testy przeprowadzałem głównie z krótką anteną i odbiornikiem pozostawionym przy przedniej szybie samochodu. Kiedy traciłem połączenie po prostu wystawiałem odbiornik ponad dach samochodu i to zazwyczaj pomagało nawiązać na nowo utracone łącze. W końcu przypomniałem sobie, że mam drugą dłuższą antenę i ta faktycznie poprawiała odległość połączenia, a i już tak często nie musiałem wystawiać odbiornika poza samochód.

Jak już napisałem nie udało mi się osiągnąć deklarowanych 14 km, a coś około 10. Faktycznie zasięg w dużej mierze zależy od terenu. Przy czym należy pamiętać o pewnej rzeczy – ja z odbiornikiem mogłem zmienić miejsce na jakieś wyżej położone, tak by zwiększyć zasięg, ale wystarczyło, że pies schował się pod jakiś daszek, lub znalazł się w potoku z gęstą roślinnością by to połączenie się przerwało. Urządzenie na szczęście pamięta ostatnie położenie psa i z pewnością tam właśnie można rozpocząć jego poszukiwania. A zazwyczaj w miarę zbliżania się do danego miejsca łączność wraca i znów bez problemu można śledzić psa.

Baterie

Samo urządzenie zasilane jest popularnymi paluszkami (AA) Ja używałem akumulatorów o pojemności 2000 mAh, w pełni naładowane wystarczały na dwie wyprawy około 6-7 godzinne – choć zawsze miałem w zapasie dodatkowy komplet. Producent deklaruje, że obroża wytrzymuje 20-40 godzin, z pewnością temperatura, czy zasięg będą miały na to wpływ. Ja obrożę ładowałem zazwyczaj po każdym wyjściu. Raz przeprowadziłem próbę po ilu wyjściach bateria padnie i ta wystarczyła na 5 takich wypraw czyli łącznie na około 35 godzin. Myślę, że jest to naprawdę odpowiedni czas by odnaleźć nawet bardzo zabłąkanego psa.

Odporność, wytrzymałość

Znając temperament mojego psa i to jak sobie radzi ze wszelkimi pozostawionymi w jego obecności rzeczami, które potrafi roznieść w strzępy, miałem obawy co do obroży. Po założeniu jej psu na szyję, ten pierwszą godzinę spędziła na próbie pozbycia się jej, i odgryzieniu anteny. Na szczęście wszystko jest tak zaprojektowane, aby obroża była całkowicie odporna na próby uszkodzenia jej przez psie zęby.

Sama obroża jest całkowicie odporna na wodę, moja suka śmiało aportowała z nią kaczki, a ja po powrocie do domu myłem ją pod bieżącą wodą. Również sam pomarańczowy pasek jest łatwo utrzymać w czystości.

Samo urządzenie również w czasie testów nie było oszczędzane. Nie raz spadło mi na ziemię, przenoszone było w kieszeniach, plecaku i jeździło na desce samochodu, z której nie raz na ostrych zakrętach zleciało. Mimo dość intensywnego użytkowania nie widać na nim jakichkolwiek śladów, wystarczy przetrzeć i wygląda jak nowe.

Garmin DriveTrack 70 – nawigacja samochodowa

Firma Garmin ma w swojej ofercie nawigację samochodową, którą można wykorzystać do śledzenia psów. Samo urządzenie sprawdza się doskonale jako nawigacja samochodowa, a nawet bardziej, bo dzięki możliwości wgrania różnych map w tym satelitarnych można poruszać się po terenie.

Garmin DriveTrack 70

Jednak najbardziej interesującą mnie funkcją była możliwość śledzenia psów. Dodanie psa jest bardzo intuicyjne wystarczy kliknąć odpowiednią ikonę i informacja z Alpha 50 przekazywana jest na ekran monitora nawigacji. Podczas jazdy samochodem dokładność odczytu jest mniejsza niż przy pieszym śledzeniu, o ile przy tym możemy spodziewać się precyzji na poziomie 2-3m, o tyle jadąc samochodem spada ona do około 10-20 m. Wynika to z faktu, że odświeżanie pozycji dokonywane jest w pewnych interwałach czasowych. Przy pewnej prędkości pojazdu po prostu ta informacja trafia z opóźnieniem, a samochód w tym czasie przemierzy jakąś odległość – stąd ta zmniejszona dokładność.

Urządzenie jest naprawdę przydatne podczas poszukiwania zagubionego psiaka. Nie dość, że wygodnie widzimy gdzie się ten znajduje, czy w którą stronę podąża. Śledząc go na bieżąco możemy jechać w jego kierunku. Na dodatek nawigacja oferuje mapy topograficzne z naniesionym ukształtowaniem terenu i najmniejszymi drogami. Jest również możliwość korzystania z map satelitarnych. Co pozwala sprawnie poruszać się po drogach gruntowych i bezdrożach.

Nie jest to urządzenie, które bezpośrednio wpłynie na bezpieczeństwo naszych psów, ale z pewnością ułatwi ich śledzenie i odszukiwanie.

Jeżeli ktoś zastanawia się nad kupnem nawigacji samochodowej, a posiada już obroże do śledzenia psa z pewnością powinien szczególnie zwrócić uwagę na ten produkt. Również dla osób, które cenią sobie wygodę to rozwiązanie będzie idealne, a zwłaszcza kiedy śledzimy wiele psów.

Mapy

Urządzenia zarówno Alpha 50 jak i DriveTrack mają wbudowane dość przyzwoite mapy topograficzne. Pozwalają one na odnalezienie się w terenie – wszelkie potoki, górki wzniesienia i mniejsze drogi są dobrze oznaczone. Na dodatek firma Garmin daje możliwość zainstalowania różnych map w tym satelitarne, które dokładnie pokazują teren.

Podsumowanie

Urządzenie okazuje się bardzo praktyczne i przydatne, myślę że każdy właściciel psa powinien takowe posiadać. Z pewnością zabezpieczy naszego towarzysza przed zgubieniem się, a może też pomóc w namierzeniu zwierzyny, czy ćwiczeniu psa. Za pomocą urządzenia można śledzić do 20 psów.

Można by zadać pytanie w czym ono jest lepsze od urządzeń innych producentów – szczerze powiem: pewności nie mam, być może te inne będą równie porządne. Należy jednak pamiętać, że Garmin to firma rzetelna, znana na rynku i traktowana jako lider w branży nawigacji. Czy kosztem oszczędności warto ryzykować? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Obroża T5

Urządzenie do testów dostarczyła firma:
SNOW PR Events & Communications


Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.