Libra Lures

W dobie narodowej kwarantanny, mam przyjemność przedstawić wam zapowiedź testu nowych przynęt, które premierę miały na tegorocznych (2020) targach poznańskich.

Przynęty produkowane pod nazwą Libra-Lures mają ogromną szansę stać się liderem wśród przynęt do łowienia w górskich rzekach. A to za sprawą ich twórców: głównego projektanta Tomasza Podkula – obecnie najlepszego spinningisty na świecie w połowie pstrągów, zdobywcy złotego medalu na mistrzostwach świata w 2019 r., które miały miejsce w miejscowości Arpajon-sur-Cère na rzece Cère we Francji oraz Mateusza Okonia, który jest jednym z ojców założycieli firmy Libra Lures i również doskonałym wędkarzem, wieloletni uczestnik Gpx Polski w dyscyplinie spinningowej oraz uczestnik Mistrzostw Świata.

Osoba Tomka, sposób w jaki i gdzie łowi oraz konieczność wędkowania na zawodach z brzegu, z pewnością zdeterminowały cały proces projektowania i produkcji tych przynęt. Ja najczęściej wędkuję brodząc, a mimo to nie raz miałem problem z posłaniem przynęty w oddalony dołek, w którym spodziewałem się ryb. Wyobraźcie sobie więc jak stojąc na jednym brzegu musicie dorzucić, bardzo lekko uzbrojoną przynętą, w miejsce znajdujące się pod drugim brzegiem. Drugą rzeczą, która z pewnością miała wpływ na wykonanie przynęt była ich wytrzymałość. Może nie każdy wie jak wygląda formuła zawodów spinningowych z brzegu wiec króciutkie wyjaśnienie – liczy się ilość w określonym czasie, nie ma znaczenia wielkość ryby i nie można wchodzić do wody. Każda zmiana przynęty powoduje więc stratę cennego czasu – czasu, w którym można złowić kilka kolejnych ryb, a podczas tury trwającej 45 minut, nierzadko łowi się ich ponad 20, a więc co 2 minuty pstrąg. Dlatego tak ważne jest aby przynęta wytrzymywała jak najdłużej, bo każda jej zmiana to potencjalna strata cennych punktów. Przy tym trzeba pamiętać, że musi dobrze pracować i być atrakcyjna dla ryb.

Pierwsze oględziny przynęt wypadły naprawdę obiecująco. Wykonane są one z tworzywa, z którym do tej pory nie spotkałem się. Niesamowicie miękkie, gąbczaste, wygląda, że i wytrzymałe, oraz o sporej wyporności własnej. Pozwali to z pewnością na zastosowanie większych obciążeń do zbrojenia, przy tym te nie zakłóca naturalnej pracy.

Aby nie być gołosłownym wszystko zweryfikujemy na wodzie – teraz tylko kilka fotek w wypadu, gdzie miałem okazję być na wodzie z Robertem Sępem – również jak Tomek członkiem kadry narodowej i doskonałym wędkarzem.


Robert Sęp z pstrągiem złowionym na Libra Lures

Już niebawem szerszy opis przynęt, a już teraz zapraszam do obejrzenia, krótkiej prezentacji, która odbyła się podczas targów Rybomania Poznań 2020: Libra Lures- film

Z asortymentem i opisem producenta można zapoznać się na stronie internetowej: www.libralures.com

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.