MIKADO TOURNAMENT POLE 700

BAT MIKADO TOURNAMENT POLE 700

 

Opis producenta

Wyczynowe baty wykonane z wysokoprzetworzonego węgla IM-8. Bardzo lekkie, sztywne i szybkie. Charakteryzują się szczytową akcją, co umożliwia błyskawiczne zacięcie delikatnego brania. Polecane zawodnikom wyczynowym.

Waga: 280 g

Długość: 700 cm

 

Niestety to co podaje producent mija się z prawdą. W moje ręce trafiły 3 nowe kije i każdy waży nieco inaczej: 298g, 300g, 303g – ważone na wadze z dokładnością +/- 2g po kilka razy i waga zawsze wskazywała te same wartości – oczywiście kije ważone bez przedniego korka. Zważyłem je również bez tylnego ale ten to raptem kilka gramów więc waga nie zbliżyła się  do tej deklarowanej przez producenta. Sama różnica pomiędzy poszczególnymi wędkami nie jest spora i moim zdaniem mieści się w normie. Szkoda, że producent wprowadza swoich klientów w błąd, swoją drogą ilu mniej by ich było gdyby napisał, że wędka waży 300g. Co do długości to tu również dane podane w katalogu odbiegają od rzeczywistości bo kij nie ma pełnych 7m, a 6,85. Te 15 cm niby nie wiele, a jednak jest różnica między tym co podaje Mikado, a rzeczywistością. Gdyby ta wędka kosztowała kilkadziesiąt złotych, a nie około 380 to pewnie bym przeszedł koło tego obojętnie ale za taką kwotę można oczekiwać rzetelności – no szkoda bo kupiłem kij z myślą o moim dziecku, dla którego każdy gram, a właściwie te 20 ma znaczenie.

Szczytówka tego kija jest pusta ale bardzo dobrze amortyzuje. Mam jednak wrażenie, że z pełną delikatną węglową mogło by być nieco lepiej – być może kiedyś wkleję taką na razie wędka nie dała mi powodu by to zrobić.

Mikado Tournament – 3 baty o identycznej długości

Mikado Tournament – 3 baty o identycznej długości

 

Długość nieco inna niż podaje producent

Długość nieco inna niż podaje producent

 

Rzeczywista waga to około 300 gram

Rzeczywista waga to około 300 gram

 

Pierwsze wędkowanie, pierwsze wrażenia

Tą przyjemność miał mój nastoletni syn, który łowił tą wędką podczas zawodów. Do tej pory jego ulubionym kijem był 6 metrowy Arcus. Nie ma co się dziwić bo jest lekki, dość sztywny, mi też przypadł on do gustu. Nie raz próbowałem namówić go na wybór innej długości kija – mam na myśli tu 7 i 8 metrowe baty z tych tańszych – ale jakoś po chwili odkładał je i wracał do szóstki. Tym razem, mimo że na początkowo Tournament wydał mu się ciężki, łowił nim całą 3 godzinną turę. Zapytałem go o opinię ale jak to często bywa w jego przypadku usłyszałem tylko – może być. Z tego co zaobserwowałem i potem sam miałem okazję sprawdzić to kij ma lekki zwis ale jest wystarczająco sztywny by dość szybko i pewnie zaciąć rybę. Na razie nic większego nie czepiło się przynęty bo największe rybki miały około 150g. Początkowo chciałem aby syn te większe ryby lądował do podbieraka, jednak jak to z nastolatkami bywa wiedzą lepiej więc brał je na klatę i wędka dawała radę. Mimo bardzo silnego wiatru syn nie miał problemu z zarzucaniem, tzn. problem był ale tylko kiedy zapominał, że musi zarzucać mocno w prawo. Tego dnia syn zajął na zawodach 2 miejsce i stwierdził, że wraca do formy, a wędką łowiło mu się dobrze. Ja zaraz po zawodach miałem okazję sprawdzić jak wędka zachowuje się na zaczepie i muszę przyznać, że ma ona spory zapas mocy. Zerwanie przyponu (09) było dość ciężkie bo kij doskonale amortyzował wszelkie szarpnięcia. W tym dniu nie miałem okazji dłużej powędkować ale już na kolejnym wypadzie sprawdziłem ten bat osobiście.

Pierwsze zawody z Tournamentem

Pierwsze zawody z Tournamentem

 

Łowienie rekreacyjne kontra zawody

W końcu miałem okazję wybrać się z synem na trening, przed zbliżającymi się zawodami. Oboje łowiliśmy na ten model bata – syn już tak go polubił, że nawet innych nie chce rozkładać. Miałem okazję już wcześniej  połowić tą wędką i mi również ten bacik mocno przypadł do gustu. Tym razem mieliśmy prywatne zawody – te same przynęty i zanęty, te same baty, no i zestawy również prawie identyczne. Ryby tego dnia brały bardzo chimerycznie, a podczas łowienia trzeba było często zmieniać sposób prezentacji przynęty, która to raz musiała leżeć spokojnie na dnie, innym razem ryby reagowały na podciąganie, by w końcu brania były z nad dna. U mnie na haczyku meldowały się  ryby od kilkugramowych okonków po płotki około 150, a czasem 200 gram. Ani razu nie użyłem podbieraka, spadł mi tylko jeden okonek i jedna większa płotka i tylko dlatego, że tego dnia momentami mocno wiało i niefortunni odbiła się ona od mojej ręki. Wędka doskonale amortyzuje hol ryby jest wystarczająco mocna do lądowania średnich płotek. Syn bez problemu lądował do ręki i większe –  ja pewnie sięgnąłbym po podbierak. Osobiście nie miałem okazji holować większej ryby za to widziałem jak zachowywał się bat kiedy prawdopodobnie wziął karp mojemu synowi. W wędce dość mocno ugina się dwa szczytowe składy, a reszta jest w miarę sztywna niestety to nie wystarczyło by na dość głębokiej wodzie (około 5,5 m) zatrzymać tego potwora. Ryba zanurkowała wciągając szczytówkę pod wodę, a potem odpływając zerwała przypon (09) jakby to była nić pajęcza, a wszystko trwało sekundy.

Tego dnia łowiłem na tego bata ponad 4 godziny i troszkę odczuwałem jego ciężar. Choć wędka nie należy do ciężkich to jednak do łowienia szybkościowego nie nadaje się. Trzymanie jej w ręce bez podpierania przez dłuży czas męczy rękę. Tournament wydaje się w miarę dobrze wyważony ale po dłuższym czasie czuć jego wagę. Wystarczy jednak odłożyć go by po chwili znów mieć wrażenie, że jest lekki. Z drugiej strony na tego bata na zawodach łowił syn mojego znajomego, który ma 6 lat i dawał radę więc to może moja ręka już nie taka, a nie bat.

 

Wędka ma niewielki zwis

Wędka ma niewielki zwis

 

Podsumowując

Osobiście jestem bardzo zadowolony z zakupu tego bata jest to dobry kompromis pomiędzy przyzwoitą wędką na zawody i taką do rekreacyjnego łowienia. W zasadzie kompromis to przesada bo ciężko w podobnej cenie kupić coś równie przyzwoitego. Są owszem modele o wiele lżejsze, które z pewnością w miejscach gdzie łowi się głównie drobnicę sprawdziły by się bardziej to jednak często ich cena jest dwa razy większa.

W internecie pojawiły się informację, że Mikado pod tą samą nazwą wypuściło inną wędkę – często słychać, że gorszą. Faktycznie nowy model różni się nieco od starego. Miałem okazję sprawdzić to osobiście – na pierwszy rzut oka różnica nie istnieje, lekko inne malowanie, ale długość ta sama waga bardzo zbliżona (sprawdzone na rękę). Gdyby nie to, że znajomy zamawiał w serwisie jedną z części to pewnie myślałbym, że są identyczne – jednak pierwsze pytanie jakie padło z serwisu to kiedy wędka była kupiona bo nowsze nieco się różnią! Sam nie miałem okazji łowić tą starą ale poprosiłem znajomego by wypróbował tą moją i według niego nie ma różnicy, a nawet stwierdził, że nowa mniej ślizga się w ręce. Bat o dość szczytowej akcji może nie będzie idealny do łowienia większych ryb, a i nie najszybszy do drobnicy – ja bym postawił go gdzieś pośrodku czyli dość uniwersalna wędka.

Bat Mikado Tournament 700 to przyzwoity kij może nie za najmniejsze pieniądze ale też nie przesadnie drogi – z czystym sumieniem mogę polecić go każdemu kto lubi łowić pełnym zestawem. Jedynie rozczarowuje nieco waga, a właściwie nie ona sama a zaniżenie jej przez producenta. Również długość mogła być podana precyzyjnie. Oj w niektórych krajach za takie rzeczy wytaczają pozwy zbiorowe.

Różnice w wadze są niewielkie (co widać na kolejnych zdjęciach) ale żadna nie zbliżyła się do deklarowanej

Różnice w wadze są niewielkie (co widać na kolejnych zdjęciach) ale żadna nie zbliżyła się do deklarowanej

 

Mikado Tournament pole 700 -040 Mikado Tournament pole 700 Mikado Tournament pole 700 -037

 

Komentarze do „MIKADO TOURNAMENT POLE 700

Dodaj komentarz