Owner ST-41 – sumowe kotwice

Jakimi kotwicami najlepiej uzbroić woblera do łowienia sumów.

Pewnie nie jedna osoba słyszał o kotwicach sumowych, ba może nawet wielu szło do sklepu i prosiło sprzedawcę o kotwice na sumy – ten z pewnością wyciągał najmocniejsze, często tę największe kotwice i zachwalał jakie to one są dobre na sumy. Takim właśnie sposobem stałem się posiadaczem różnych wynalazków, z których tylko nieliczne tak naprawdę nadawały się do zbrojenia moich przynęt. Miałem w swoim arsenale bardzo mocne morskie kotwice w rozmiarze 4/0, które okazały się tępe, a przy tym tak ciężkie, że zakłócały pracę woblera, czy takie, które owszem były bardzo mocne, ale po przekroczeniu pewnego progu wytrzymałości pękały.

Większość wędkarzy zna kotwice OWNER i pewnie słyszało, że są to dobre produkty. Owszem ale kotwica kotwicy nie jest równa. I nie wystarczy, że kupimy odpowiedni rozmiar. Mój pierwszy kontakt z tymi kotwicami miałem już kilkanaście lat temu, kiedy to próbowałem swoich sił w zawodach wędkarskich. Miałem wtedy uzbroić kilka małych woblerów, którymi chciałem łowić jazie i kilka wobków na wiślane bolenie. Wtedy właśnie dowiedziałem się, że do łowienia tych pierwszy lepsza będzie mała ale bardzo cienka i lekka oraz ostra kotwica, która w zasadzie była dość miękka ale za to doskonale wbijała się i trzymała jaziowe pyski –  na zaczepie zaś dość łatwo się rozginała. Na większe bolenie nieco lepszym wyborem była mocniejsza wersja kotwicy, która wprawdzie była cięższa, mam też wrażenie, że może nieco mniej ostra ale za to nie do rozgięcia przez rybę – za to każdy zaczep najczęściej kończył się zerwaniem woblera. Jak widać OWNER wie, że kotwic można używać w różnych warunkach i na różne ryby. Po co zakładać kotwice mocne, kiedy łowimy mniejsze ryby w miejscach z dużą ilości zaczepów, z drugiej strony łowiąc okazy możemy nawet do malutkich woblerków założyć te bardzo mocne.

A jakich kotwic używać do łowienia dużych sumów

Pierwsza rzecz, to rozmiar kotwicy – ten powinien być dobrany do wielkości przynęty. Jeżeli producent woblera poleca do danego modelu jakiś rozmiar to nie ma sensu tego zmieniać. Ja zazwyczaj stosuję kotwice w rozmiarze 1 lub 1/0 bo takie właśnie rozmiary są przy woblerach sumowych Dorado, na które najczęściej łowię. Osobiście jeszcze nie miałem okazji złowić dwumetrowego wąsacza ale moi znajomi mają już takie na swoich kontach i naprawdę nie musieli używać przewymiarowanych kotwic.

Drugą sprawą jest wytrzymałość samej kotwicy i tu zdecydowanie mogę polecić model ST-41, a dokładnie ST-41BC – czyli czarny nikiel, te same kotwice są w wersji morskiej  (ST-41TN), ale skoro nie łowię w słonej wodzie to po co mam ich używać.

Kotwica Owner ST-41BC

Bardziej wytrzymałe będą kotwice ST-46, które również będą doskonałym wyborem z jedną małą wadą – kotwica ta praktycznie jest nie do rozgięcia, jakikolwiek zaczep kończy się  zerwaniem woblera. Należy tu zadać sobie pytanie jak mocne są pozostałe elementy naszego zestawu, czy potrzebujemy aż tak mocnych kotwic. Ja używam 30 funtowej plecionki do rozgięcia kotwicy ST-41 potrzebuję sporo więcej mocy niż pozwala mi na to wytrzymałość zestawu. W praktyce kotwice udało mi się nieco rozgiąć (nigdy ich nie wyprostowałem) jedynie kiedy siłowo ciągnąłem za pomocą odczepiacza.

Lekko rozgięta kotwica uwolniona z zaczepu z wykorzystaniem odczepiacza i bardzo siłowego wyrywania

Jak już wcześniej pisałem mi nie udało się jeszcze złowić prawdziwego potwora, ale moi znajomi, którzy również używają kotwic Owner ST-41BC mieli już takie ryby i z pewnością gdyby kiedykolwiek zdarzyło się tak, że przez kotwicę stracili rybę życia, to na pewno by ich nie używali.

Model ST-41 jest bardzo dobrym wyborem, a zarazem pewnym kompromisem pomiędzy wytrzymałością, a możliwością odzyskania przynęty. Oczywiście jeżeli Twój zestaw może znieść większe obciążenia to dlaczego nie miałbyś stosować mocniejszych kotwić (ST-46) nic nie stoi na przeszkodzie – należy jednak pamiętać by nie przesadzać z jednym elementem i ignorować inny.

Wobler uzbrojony w kotwice Owner ST-41 – ten sumek nie jest dla nich wyzwaniem

Dobre kotwice przeznaczone są na takie i większe okazy – tutaj 160-centymetrowy sum

Piszę tu o łowieniu na spinning lub trolling za pomocą woblerów. Do innych metod, połowu tego drapieżnika mogą okazać się lepsze inne rozwiązania.

Łowiąc sumy należy pamiętać również o pozostałych elementach zestawów. Często najbardziej niedocenianym i bagatelizowanym elementem są kółka łącznikowe, które potrafią rozgiąć się powodując utratę ryby życia. Najsłabszy element determinuje wytrzymałość całego zestawu.

Myślę, że tym krótkim artykułem udało mi się odpowiedzieć na pytanie jakie będą dobre kotwice na suma.

Opisywane kotwice nie jedynym słusznym rozwiązaniem. Z pewnością można kupić wiele innych dobrych produktów. Za to są to kotwice sprawdzone prze zemnie oraz wielu moich znajomych, którzy sumy łowią od lat i to nie tylko w Polsce.

 

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.