Sandaczowa wędka do łowienia z łodzi

Od wielu lat sandacze są głównym celem moich wypraw wędkarskich. Ryby te łowie głównie na zbiornikach zaporowych z łódki. Na początku używałem prawie 3 metrowej wędki – już nawet nie pamiętam jakiej, a moje wyniki, prawdę mówiąc, bywały marne. Doskonale pamiętam pewną jesienną wyprawę na Klimkówkę – zbiornik na Ropie. W powietrzu unosiła się mżawka, a ryby brały dość kiepsko – do czasu aż ustawiliśmy się przy niewielkim uskoku gdzie dno z 12 metrów schodziło na 13. Wszędzie w koło było dość płasko więc miejscówka wydała się nam obiecująca i tak też się okazało – tzn. nie dla wszystkich.  Łowiliśmy wtedy we trzech ja swoją 3 metrową wędką, jeden kolega taką 2,40, a drugi 2 metrową. No i się zaczęło, kumpel z najkrótszą wędką ciągnął sandacza za sandaczem. Kiedy złowił piątego, a ja nie miałem ani brania oddał mi swoją przynętę – bo w tym upatrywaliśmy jego sukces ale to nie było to – ja dalej nie miałem brań, a on w tym czasie na całkiem inną gumę wyciągnął kilka ryb. Nie przynęta więc pewnie sposób jej prowadzenia. Zapytany jak prowadzi odpowiedział – na trz. Trzy krótkie podciągnięcia z nadgarstka i opad, znów trzy podciągnięcia i branie. Każdy z nas próbował tak łowić ale moje podciągnięcia nie były delikatne bo długą wędką za bardzo nie dało się tego zrobić. Wyprawa zakończyła się dla mnie jedną rybą i dwoma braniami, dla kolegi ze średnią wędką pięcioma sandaczami, a lider złowił kilkanaście ryb. Wtedy postanowiłem, że muszę kupić sobie krótki kij. Wcześniej uważałem, że krótki to tylko większa wygoda ale okazało się, że i inny sposób łowienia.

Stanąłem przed dylematem jaką kupić wędkę na sandacze. Wiedziałem, że ma mieć koło 2 m i ma służyć mi głównie do łowienia gumami z główkami od kilku do 30 g. Na ryku pojawiła się wtedy Jaxon XT PRO, a że nadarzyła się okazja kupienia takiego kija w bardzo atrakcyjnej cenie więc wybór padł na:

Jaxon XT PRO Limited Edition Spinning 210 cw. 10-30 (model xnb21030f)

Opis producenta:

XT-PRO Limited Edition Spinning. Kolejna grupa spinningów uzbrojonych w przelotki i uchwyt FUJI. Blanki o bardzo dużej zbieżności, akcja wybitnie szczytowa. Szybka reakcja na zacięcie i dobre wyczucie pracy przynęty.

Używam tej wędki od wielu lat i choć nie jest ideałem – o tym dalej – to jednak nie zamieniłby bym jej na inną. Jest bardzo czuła, kiedyś nawet łowiłem na nią okonie i o dziwo bez problemu czułem na niej 2 gramowe główki. Zazwyczaj jednak łowię na nią gumami z główkami od 10 do 25 g, czasem lżej, i sporadycznie na 30 gramowe. Doskonale czuć na niej nawet delikatne sandaczowe puknięcia. Zacięcie jest pewne, a hol spokojny. Blank wędki wygląd dość delikatnie, a sama wędka wydaje się być miękka. To tylko wrażenie bo przy podrywaniu nawet ciężkiej przynęty ugina się tylko szczytowa część i nie brakuje mocy by pewnie zaciąć rybę, a kiedy ta już jest to wędka zaczyna pracować bardzo delikatnie. Choć to dopiero czuć na szczupakach, które są mistrzami w uwalnianiu się z haka. Czasem daję znajomym połowić tą wędką i każdy jest zaskoczony, że tak doskonale czuć na niej czy główka uderzy o kamień, konar, czy ugrzęźnie w mulistym dnie. Wyciągnąłem na nią sporo sandaczy i szczupaków wędkując z łodzi, próbowałem też łowić nią w rzekach ale jednak na tą wolę coś dłuższego. Wędka uzbrojona jest w przelotki i uchwyt Fuji i wszystko razem wygląda naprawdę fajnie. Na pierwszy rzut oka widać, że to porządny sprzęt.

Na początku napisałem, że nie zamienił bym tej wędki na żadną inną ale też, że nie jest ideałem. Często sandacze biorą na koguty, a te powinno się podrywać krótko i szybko, niestety kiedy używam ciężkich kogutów – takich w okolicy 25 – 30 g – mam obawy, że kij w którymś momencie może nie wytrzymać i pęknie. Być może to są tylko moje obawy ale wolę dmuchać na zimne niż się poparzyć. Ta wędka nie nadaje się też do trollingu dużymi i mocno pracującymi woblerami gdyż ugina się ona wtedy dość mocno i brakuje jej zapasu do pewnego zacięcia. Dlatego ja na łódkę zabieram 3 wędki. Jedną delikatną na okonie, drugą dość sztywną cw. 80 g. do kogutów, bezsterowych woblerów oraz ciężkiego trollingu no i tą XT PRO do gum. Na wędkę tą wyciągnąłem prawie metrowego szczupaka i 80-centymetrowego sandacza

Być może gdybym kupił wędkę z cw. do 40 g była by idealna – tego nie wiem i pewnie się nie dowiem bo nie mam takiego zamiaru. Do XT PRO używam plecionki POWER PRO około 016-017, a do tej mocniejszej plecionki Dragon 019 i uważam, że jest to dobre rozwiązanie bo mam na łódce dwie wędki do różnych przynęt.

Jeżeli ktoś szuka jedynej uniwersalnej wędki na łódkę to nie polecam tego konkretnego modelu XT PRO, być może ta do 40 g była by lepsza ale jeżeli ktoś szuka dobrej wędki do łowienia sandaczy na gumy to jak najbardziej będzie to doskonały wybór. Model ten jest ciągle do kupienia za około 230 zł.

Komentarz do „Sandaczowa wędka do łowienia z łodzi

Dodaj komentarz