Wabik uniwersalny Buttolo

Moja przygoda z wabieniem dopiero się zaczęła i nie mogę pochwalić się jakimiś wielkimi sukcesami. Mimo to postanowiłem, że napiszę ten artykuł bo być może przyda się on niezdecydowanym. Zanim zakupiłem tytułowy wabik próbowałem zwabić sarny na źdźbło trawy. Niestety te najczęściej reagowały ucieczką – stwierdziłem, że albo nie mam talentu, albo instrument nie taki. Jeżeli miało się okazać, że brak mi talentu to szkoda będzie wydawać pieniądze na wcale nie tanie wabiki. Wtedy też natknąłem się na filmik Klausa Weisskirchena, na którym prezentował właśnie swój uniwersalny wabik na sarny. Instrument przypadł mi do gustu, bo raz wydając znaczną kwotę będę mógł sprawdzić czy moje wabienie przynosi efekty.

Wabik uniwersalny Buttolo wraz z etui

Wabik uniwersalny Buttolo wraz z etui

Kiedy już dojrzałem do zakupu przeszukałem internet by znaleźć najtańszą ofertę i trafiłem na identyczny kształtem wabik ale nie z egzotycznego drewna, a żywicy wymieszanej ze szlachetnym drewnem. Pod nazwą Wabik uniwersalny Buttolo sprzedaje go firma Hubertus Collection, a kosztuje zaledwie 72 zł. Miałem obawy, że skoro coś jest do wszystkiego, to jest do niczego ale z drugiej strony widziałem co Klaus wygrywał na swoim instrumencie. Decyzja zapadła zakupiłem tą tańszą wersję z żywicy.

Kiedy przesyłka z wabikiem do mnie dotarła nie mogłem się powstrzymać by w niego nie dmuchnąć. Ku mojemu zaskoczeniu prawie od razu udało mi się naśladować dźwięk kaczki, a po kilku minutach wydobywał się z niego dźwięk przypominający pisk koźlęcia. Jeszcze tego samego dnia wieczorem spędziłem kilkadziesiąt minut na ćwiczeniach. Słuchałem zamieszczonych w sieci popisów najlepszych wabiarzy i próbowałem ich naśladować i wcale nie jest to takie trudne – choć do mistrzów mi daleko.

 

Konstrukcja wabika

Jak wspomniałem wcześniej wabik zrobiony jest z żywicy wymieszanej ze szlachetnym drewnem. Z tą szlachetnością trochę przesadzili, ot kawałki trocin zalane żywicą – choć co prawda wygląda to całkiem przyzwoicie. Stroiki przymocowane są metalowymi obręczami i silikonowymi oringami. Przesuwając te oringi można uzyskać wyższy lub niższy dźwięk. Wszystko wygląda dość delikatnie, choć tak nie jest, a całość zapakowana jest w dość solidne plastikowe etui. Jedynie czego mi brak to możliwości zawieszenia sobie wabika na szyi. A i na to jest sposób bo firma Hubertus Collection sprzedaje również wersje z filcowym etui.

Wabik wykonany jest z żywicy i mieszanki drzewa

Wabik wykonany jest z żywicy i mieszanki drzewa

Stroiki mocowane są za pomocą metalowych  i silikonowych pierścieni

Stroiki mocowane są za pomocą metalowych i silikonowych pierścieni

 

W praktyce

Po kilku godzinach ćwiczeń opanowałem kila podstawowych dźwięków. Wabikiem tym można naśladować: nawoływanie młodej i dorosłej sarny, na krótkim ramieniu pisk i przestrach koźlęcia, a na dłuższym odgłos strachu i zazdrości, wabikiem tym można również naśladować kniazienie zająca oraz kwakanie kaczki. Poprzez naciskanie wargami w odpowiednim miejscu na stroik można uzyskać różne dzięki – w brew pozorom nie jest to takie skomplikowane. Nie zamieszczam tu filmu instruktażowego jak można wabić bo nie zawsze mi to wychodzi, a w sieci jest sporo lepszych wzorców. Poza tym w terenie miałem okazję używać tylko kniazienia zająca.

Jak piszę ten tekst jest zima i sezon polowań na lisy. Miałem więc okazję wypróbować wabik w praktyce. Jako, że jeszcze nie poluję, a właściwie to poluję ale z aparatem fotograficznym, zabrałem ten i ruszyłem na łowy. Niestety najlepsze efekty wabienia uzyskuje się w nocy, a przynajmniej mi na razie nie udało się zwabić lisa w dzień, więc zdjęć nie zrobiłem bo dla aparatu za ciemno ale udało mi się nagrać kilka ujęć.

Zapraszam do obejrzenia tego filmiku.

Jak widać wabienie można wykorzystać nie tylko do polowania ale również w fotografii i filmowaniu.

Tego wieczora kiedy był nagrany ten materiał udało mi się w sumie zwabić 5 lisów. Dwa naszły do mnie od pleców i nie udało mi się ich nagrać. Dwa przeleciały mi przed obiektywem, a chwilę wcześniej stały w kępach traw, gdzie wprawdzie słabo bo słabo ale je widziałem, ale aparat nie dał rady tego nagrać. Na szczęście przynajmniej jedne pięknie się ustawił do „strzału”. Przy wabieniu na kniazienie zazwyczaj pierwsze przylatywały sowy, a raz widząc w oddali rudel saren spróbowałem pisku koźlęcia. Jedna koza odłączyła się od stada i przyleciała do mnie na około 60 metrów, by po chwili wrócić do swoich. Żałuję tylko, że akurat wtedy księżyc schował się za chmury i na filmie nic nie było widać.

Jeszcze jedna ważna rzecz, często słychać narzekania, że wabiki zamarzają, ja swoim wabiłem przy 8 stopniowym mrozie i nie było tego problemu. Stroik znajduje się w ustach i nawet jeżeli zamarznie to po włożeniu do nich od razu odmarza.

Zgrabene i mocne etui

Zgrabene i mocne etui

Moim zdaniem wabik ten jest wart swojej ceny. Nie trzeba kupować nowego kiedy np. będziemy chcieli zmienić nieco ton. Jest on dość głośny no i za niewygórowaną kwotę mamy kilka różnych odgłosów.

Kupić go można za pośrednictwem strony: www.hubertus-collection.pl

Dodaj komentarz